Bez bólu i strachu

"Bez bólu i strachu" - wywiad z dr. Jarosławem Kalinką
- Znieczulenie porodu to zawsze sprawa indywidualna - mówi dr Jarosław Kalinka, specjalista ginekolog-położnik, adiunkt Kliniki Perinatologii z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (szpital im. M.Madurowicza)

Grażyna Goszczyńska-Bruzik: Najzdrowszy dla matki i dziecka jest poród naturalny. Czy oznacza to, że kobiety muszą rodzić w bólu?

- Dr Jarosław Kalinka: W XXI wieku poród nie musi boleć. Poród naturalny przebiega drogami i siłami natury, co nie wyklucza w czasie jego trwania użycia różnego rodzaju środków, np. tych, które wzmagają czynność skurczową lub znoszą ból. Są różne skuteczne metody znoszenia bólu porodowego.

Nie wszyscy lekarze prowadzący ciążę informują kobiety o możliwości znieczulenia w czasie porodu. Czasem w ogóle nie rozmawiają z nimi na ten temat. Dlaczego tak się dzieje?

- W wielu szpitalach nadal nie ma możliwości technicznych znieczulenia do porodu z powodu np. małej obsady anestezjologicznej, braku doświadczenia lub też niechęci personelu.
Kobiety ciężarne powinny być informowane o warunkach odbycia porodu i możliwościach zmniejszenia bólu. Dobrze jest, jeżeli jeszcze w czasie trwania ciąży mogą np. zobaczyć salę porodową, poznać warunki w których będą rodzić, co już może przyczynić się do zmniejszenia lęków związanych z porodem.
Znieczulenie porodu to zawsze sprawa indywidualna. Zwykle przebiega on na tyle prawidłowo i bezboleśnie, że wystarcza tylko nadzór nad rodzącą oraz dobra i mila atmosfera na sali porodowej (rozmowa z personelem, pomoc bliskiej osoby itp.). Duży odsetek rodzących nie wymaga lub nie chce znieczulenia do porodu.
Z kolei dla kobiet, które skurcze porodowe odczuwają w sposób szczególnie nieprzyjemny i bolesny, znieczulenie jest rozsądnym wyjściem i w wielu wypadkach pozwala odbyć poród drogami natury, a więc uniknąć porodu zabiegowego lub nawet cięcia cesarskiego.

Czy znieczulenie jest bezpieczne?

- Najczęściej wykonuje się znieczulenie zewnątrzoponowe ciągłe, jako najbezpieczniejsze dla płodu i dla rodzącej. Objawy związane z jego następstwami w wielu wypadkach są całkowicie nieuzasadnione.
Bezpieczne znieczulanie opiera się na doświadczeniu anestezjologa, zminimalizowaniu dawki leku przeciwbólowego, odpowiednim czasie jego zastosowania, przygotowaniu rodzącej i oczywiście wykluczeniu kobiet, dla których ten typ znieczulenia jest przeciwwskazany.
Zindywidualizowane, minimalne dawki leków są tak dobierane i zmieniane w czasie porodu, aby uzyskać efekt przeciwbólowy.
Takie postępowanie nie wpływa istotnie na przebieg porodu. Najnowsze techniki znieczulenia umożliwiają nawet rodzącej chodzenie w czasie znieczulenia, co do niedawna było niemożliwe.

Kto zatem powinien zdecydować się na znieczulenie?

- Istnieją pewne wskazania medyczne takie jak np. niewielkie wady serca, nadciśnienie tętnicze, astma oskrzelowa , brak rozwierania się szyjki macicy w czasie porodu i inne. W wielu wypadkach silne bodźce bólowe uniemożliwiają rodzącej współpracę z personelem medycznym i utrudniają poród. Ostatnio stosujemy również znieczulenie na życzenie rodzącej przy braku przeciwwskazań lekarskich do jego zastosowania.
Kobieta nie powinna jednak z góry zakładać, że będzie rodzić w znieczuleniu. Takie rozwiązanie jest możliwe tylko przy pełnej współpracy rodzącej i położnika. W konkretnym wypadku, zawsze musi zadecydować lekarz. Trzeba bowiem pamiętać, że każdego rodzaju interwencja medyczna niesie za sobą pewne ryzyko.